mapka

I to już ostatni odcinek w tym roku. Dzisiaj powrót do domu. Ślimak wlazł mi na namiot, cały oslimaczyl. Po co to robił. I tak go zdjąłem. Oprócz goniacych mnie psów, które też pogonilem nic ciekawego nie było. Poza możliwym skomleniem ekologow, że pies nie ugryzie bez powodu, ulica to jego teren. On był pierwszy… A na psy mam czarodziejski gwizdek. Oraz psychologiczne podejście. Niektóre psy można gonić, kiedy na ciebie biegną. Robią wtedy odwrot i sruu, uciekają. Jutro podsumowanko i… być może niespodzianka. Dziękuję za lajki i komentarze

Zostaw komentarz